Serwis poświęcony

40 rocznicy

powstania Solidarności

Strefa administratora

Jan Olszewski

Przez lata bronił w procesach politycznych, demaskując bezprawie komunistów. Ostrożny, spokojny i dostojny w tym, co robił. Nie był bohaterem pierwszego planu, ale bez niego Solidarność przybrałaby inny, niż znamy z historii, kształt.

zdjęcie: Fot. Andrzej Friszke/FOTONOVA

2020-07-24

Jan Olszewski pozostaje postacią pomnikową głównie dla środowisk prawicowych, co jest o tyle zaskakujące, że przez wiele lat związany był z lewicą. Urodził się w 1930 r. Warszawie. Jako kilkunastoletni członek Szarych Szeregów uczestniczył w powstaniu warszawskim. Po wojnie ukończył studia prawnicze, a w okresie przemian październikowych publikował w tygodniku „Po Prostu”. Był wówczas współautorem głośnego tekstu pt. „Na spotkanie ludziom z AK”, w którym wzywano do rehabilitacji żołnierzy Armii Krajowej i zadośćuczynienia im za krzywdy doznane w latach stalinizmu.

Jako adwokat przez wiele lat bronił w najgłośniejszych sprawach politycznych. To on reprezentował w latach 60. autorów „Listu otwartego do partii”, Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego. Realną pomoc na sali sądowej zawdzięczali mu także Melchior Wańkowicz i Janusz Szpotański. Krytykował zmiany w konstytucji wpisujące w nią przyjaźń z ZSRS i przewodnią rolę PZPR. Gdy w czerwcu 1976 r. wybuchły protesty związane z podwyżkami, bronił robotników, a także współtworzył Komitet Obrony Robotników. Formalnie nie wszedł w jego skład jedynie z obawy przed pozbawieniem uprawnień adwokackich – ktoś musiał bronić niesłusznie represjonowanych. W konspiracji udzielał się natomiast w Polskim Porozumieniu Niepodległościowym. To on stworzył niezastąpiony dla konspiratorów poradnik „Obywatel a Służba Bezpieczeństwa”.

Gdy rodziła się Solidarność, udzielał związkowcom porad w punkcie konsultacyjnym przy Bednarskiej w Warszawie, jeździł też na spotkania w zakładach pracy. To on wespół z Karolem Modzelewskim był pomysłodawcą stworzenia jednej ogólnopolskiej struktury związkowej. W kolejnych miesiącach stał się jednym z najważniejszych prawników Solidarności. Tworzył jej statut, reprezentował w rozmowach z władzami, doradzał Krajowej Komisji Porozumiewawczej i Komisji Krajowej.

W stanie wojennym reprezentował episkopat w rozmowach z władzami nt. zwolnienia więźniów politycznych. Był także oskarżycielem posiłkowym w procesie zabójców ks. Jerzego Popiełuszki. W trakcie rozmów Okrągłego Stołu wchodził w skład Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Skonfliktowany z Wałęsą, gdy pełnił funkcję premiera, zdołał utrzymać się na stanowisku raptem przez kilka miesięcy.

Doradcy