Serwis poświęcony

40. rocznicy

powstania Solidarności

Strefa administratora

Prawo do związkowej wolności

Pierwsze wolne związki zawodowe powstały w 1979 r. na Górnym Śląsku.

Kazimierz Świtoń i Roman Kściuczek, działacze pierwszego Komitetu Założycielskiego WZZ w Katowicach

zdjęcie: Archiwum IPN

2020-07-20

W latach 70. w województwie katowickim wobec tych wszystkich, którzy nie pasowali do lansowanego oficjalnie modelu społecznego i politycznego, w stosunku do osób kontestujących go lub przeciw niemu występujących, władze stosowały cały szereg szykan i represji. Przykładem jest historia Komitetu Pracowniczego/Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych (WZZ) w Katowicach[1].

Kilkuosobowa organizacja, założona w lutym 1978 r. przez Kazimierza Świtonia, działacza Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, nie rozwinęła szerszej działalności, ponieważ Świtoń i jego współpracownicy, m.in. Władysław Sulecki i Roman Kściuczek, byli pod ustawiczną presją SB. W warunkach PRL, w których państwo było de facto głównym, niemal jedynym pracodawcą, rzucenie przez Świtonia i jego kolegów hasła organizowania się środowisk pracowniczych w niezależne organizacje związkowe zostało odebrane jako bardzo niebezpieczna – bo odnosząca się wprost do klasy robotniczej – działalność antysocjalistyczna.

Bezpieka i władze partyjne województwa nie dopuściły więc do przeniesienia tej inicjatywy na teren zakładów pracy w regionie. Represje i rozmaite szykany zostały wymierzone nie tylko w samych działaczy związkowych, ale też w ich rodziny. Działania katowickiego komitetu WZZ ograniczyły się więc do opracowywania i kolportażu dokumentów własnych, rozpowszechniania pism drugiego obiegu, opracowywania artykułów zamieszczanych następnie w niezależnej prasie. Starano się także utrzymywać kontakty z głównymi nurtami opozycji – ROPCiO i KSS KOR.

Ograniczona aktywność komitetu została zahamowana już jesienią 1978 r., kiedy to Świtoń i Kściuczek znaleźli się w aresztach[2]. W marcu 1979 r. komitet stracił Suleckiego, którego władze zmusiły do emigracji. Trud i poświęcenie garstki opozycjonistów nie były jednak daremne. Katowickie WZZ były pierwszą w PRL próbą powołania niezależnej od władz organizacji związkowej, za którą poszły kolejne – w Gdańsku i Szczecinie[3].


[1] J. Neja, Pierwsi w kraju. Komitet Wolnych Związków Zawodowych w Katowicach, https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/biuletyn-ipn/49252,Biuletyn-IPN-nr-42018.html

Zanim przyszedł sierpień